Portal miłośników historii Pomorza Zachodniego

Portal miłośników historii Pomorza Zachodniego

Epopeja rodziny Awaramenko

Na ilustracji: zachowane zdjęcia rodziny Awramenko z zasobu Międzynarodowego Centrum Poszukiwań

Na ilustracji: zachowane zdjęcia rodziny Awramenko z zasobu Międzynarodowego Centrum Poszukiwań

Autor: Andrzej Kuczkowski

5 lutego 1951 do biura polowego nr 600 organizacji International Refugees Organisation (IRO) w Oldenburgu (Dolna Saksonia) zgłasza się Teodor Awramenko, niemalże 60-letni obywatel niemiecki ukraińskiego pochodzenia, przebywający wówczas w obozie tymczasowym. Wypełnia on dokumenty związane ze swoim statusem uchodźcy, pomocy którym IRO została powołana 15 grudnia 1946 roku. Dzięki teczce tego człowieka i jego rodziny, zachowanej w zasobach Międzynarodowego Centrum Poszukiwań w heskim mieście Bad Arolsen, instytucji zajmującej się dokumentowaniem losów ofiar nazistowskiego systemu totalitarnego, dane nam będzie poznać zawiłe losy konkretnych osób, których życie zostało dramatycznie wplecione w wielką historię.

Spisujący jego dane oficer E. Dunkel zanotował: mężczyzna, wagi około 75 kg, czarne włosy z pasemkami siwizny, piwne oczy”. Miał władać aż czterema językami: ukraińskim, niemieckim, polskim i rosyjskim.

Archiwum to mieści się w heskim Bad Arolsen, gdzie przechowywane są miliony dokumentów związanych z tragicznymi losami więźniów obozów koncentracyjnych, robotników przymusowych, osób przymusowo przesiedlanych. Przez 55 lat instytucja ta zarządzana była przez szwajcarski Międzynarodowy Czerwony Krzyż, od 2012 roku zaś podlega niemieckiemu Archiwum Federalnemu (Bundesarchiv), które podjęło się kompleksowego opracowania olbrzymiego zasobu oraz szerokiego jego udostępnienia.

Owe pożółkłe, noszące często ślady upływu czasu, kartki to zapis indywidualnych losów ludzi, których losy wplotły się w dramat wojny światowej. Teczka rodziny Awramenko to unikany zapis zagmatwanej historii Europy XX wieku, w której to istotną rolę odegrają również Gryfice.

Bohater naszej opowieści przychodzi na świat 25 kwietnia 1893 roku w niewielkim mieście Kaniowie, leżącym na obecnej środkowej Ukrainie, nad Dnieprem (obwód Czerkawski). Tam też kończy szkołę powszechną. O najwcześniejszym okresie jego życia niewiele wiemy. Poza tym, że w pewnym momencie poślubia młodszą o 14 lat Ksenię, której miejsce urodzenia niewprawnie określono jako „Blutnicki”.

W okresie międzywojennym dochodzi do wydarzeń, które staną się decydujące nie tylko w życiu Teodora i jego rodziny, ale w życiu tysięcy mieszkańców Ukrainy. W 1917 roku, zachęceni obaleniem caratu w Rosji i wewnętrzną słabością tego państwa, Ukraińcy rozpoczynają starania o uzyskanie niepodległości i samostanowienia pomiędzy odrodzoną Polską, a ciążąca ku bolszewizmowi Rosją. Na czele armii staje Simon Petlura, wywodzący się z Połtawy działacz niepodległościowy. W 1918 roku zbrojnie zajmuje Kijów, proklamując powstanie Ukraińskiej Republiki Ludowej, na czele której armii sam staje. Pod naciskiem armii czerwonej na przełomie 1918/1919 roku siły Pelury cofają się na zachód. Przez jakiś czas jego armia operuje na obszarach buforowych pomiędzy armią sowiecką a siłami polskimi. To właśnie z Polakami w tym czasie Petulra próbuje zawiązać antybolszewicki sojusz, którego największym sukcesem była wspólna ofensywa na Kijów w 1920 roku. Po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej i wycofaniu poparcia dla niepodległej Ukrainy Petlura ukrywał się w Polsce, aby ostatecznie w 1926 roku osiąść w Paryżu, gdzie w niewyjaśnionych do końca okolicznościach zginął w zamachu.

Pośród żołnierzy podlegających Simonowi Petlurze znajdował się również Teodor Awramenko, co odnotowano w dokumentach IRO jako „arme Petljura”.

Nie znamy losów bohatera naszej opowieści w tym, tragicznym okresie bratobójczych walk pomiędzy zwolennikami niepodległości kraju, a siłami kolaborującymi z sowietami. Wydaje się jednak, że jego zaangażowanie w walki wyzwoleńcze było na tyle duże, że po upadku idei wolnej Ukrainy – podobnie jak przywódca ruchu – musiał opuścić swoje miejsce zamieszkania.

W życiorysie Teodora widnieje spora luka. Nie wiemy gdzie się podziewał i czym mógł się zajmować. Można się jedynie domyślać, że jego los musiał być ciężki. Na kolejny trop rodziny z Ukrainy trafiamy dopiero 25 marca 1931 roku, kiedy to w Gryficach, niewielkim mieście Provinz Pommern, rodzi się pierwsze ich dziecko – Willi. Jaki zbieg okoliczności spowodował, że akurat tutaj znaleźli oni na kilka lat bezpieczną przystań? Trudno na tę chwilę oceniać.

Dwa lata później – 6 marca 1935 roku – na świat przychodzą bliźniaczki Ursula i Maria, 17 marca 1937 zaś kolejna córka Sonia. Wydawałoby się wobec tego, że sytuacja życiowa małżeństwa jest w miarę stabilna. Niestety o ich bliższych losach nic nie wiemy. Wiemy tylko, że Teodor pracował jako robotnik. Zastanawia jak byli odbierani przez sąsiadów, zwłaszcza w okresie narastającej niechęci do wszelkich mniejszości. Chociaż nadanie pierworodnemu typowego niemieckiego imienia może świadczyć o dość szybkiej asymilacji z otoczeniem. W bliżej nieokreślonych okolicznościach rodzina przenosi się w głąb Niemiec. Dwoje ostatnich dzieci przychodzi bowiem na świat już w innych miejscach – córka Gerda Anastazja 8 lipca 1937 roku (nazwę miejscowości zapisano kompletnie nieczytelnie) oraz syn Paul 15 grudnia 1942 roku w Berlinie.

Koniec wojny zastał liczną rodzinę Awramenko w radzieckiej strefie okupacyjnej. W obawie przed prześladowaniami ze strony Rosjan za swoją działalność niepodległościową uciekają oni na zachód. Ostatnim, znanym obecnie, śladem po zawiłej ich historii jest określenie miejsca docelowego, w którym chcieliby się znaleźć – Argentyna, w ostateczności zaś Kanada…

Czy historia dopisze kolejny rozdział do epopei rodziny Awramenko tego na razie nie wiemy.

W zasobie Międzynarodowego Centrum Poszukiwań znajduje się więcej dokumentów dotyczących osób związanych z Ziemią Gryfa, ale ich losy to temat na zupełnie inną opowieść…

Henryk Rypiński • 27 kwietnia 2020


Previous Post

Next Post