Portal miłośników historii Pomorza Zachodniego

Portal miłośników historii Pomorza Zachodniego

Działania wojenne w 1761 r. w okolicach Trzebiatowa

 

Autor: Tomasz Karpiński

Okres wojny siedmioletniej był dla Trzebiatowa nad rzeką Regą, miasta posiadającego około 400 zabudowań[1] i niespełna 3000 mieszkańców[2], równie ciężki jak dla większości miast Brandenburgii i Nowej Marchii. Miasto ponosiło nie tylko ciężary i trudy wojenne, ale stało się także bezpośrednio miejscem prowadzonych działań wojennych i walk wojsk pruskich z Rosjanami. Pod tym względem najintensywniejszy i najważniejszy z perspektywy historycznej był rok 1761 r., podczas którego pod Trzebiatowem dochodziło kilkukrotnie do walk, a miasto zajmowane było wielokrotnie przez walczące wojska.

Powodem częstych wizyt obu armii w Trzebiatowie i okolicznych miejscowości wojsk było strategiczne położenie miasta. Przez Trzebiatów wiodła jedna z najważniejszych arterii komunikacyjnych łączących arcyważną dla króla Prus Fryderyka II twierdzę na Pomorzu Zachodnim – Kołobrzegu, z równie ważną dla losów Pomorza Przedniego twierdzą w Szczecinie. Tu znajdował się również most przez rzekę Regę, istotną z perspektywy przemarszów dużych mas wojsk przeszkodę wodną.

Miasto już na początku 1761 r. odwiedzane było przez nieregularne oddziały rosyjskie. Pod koniec stycznia oddziały generała Gotlieba Tottlebena rozłożone były na Pomorzu szerokim wachlarzem, a pod Trzebiatów, Płoty i Gryfice docierały podjazdy kozaków z brygady Fiedora Krasnoszczekowa[3]. Oddziały rosyjskie stopniowo wypierane były przez koncentrowane w Kołobrzegu oddziały pruskie podpułkownika Guillaume René Courbiéra i generała Johanna Paula von Wernera[4]. Walki zakończono zawieszeniem broni zawartym w dniu 28 lutego[5].

Na początku czerwca przez miasto przemaszerowały oddziały pruskie zmierzające pod Kołobrzeg, gdzie na przedpolu twierdzy rozpoczęto budowę umocnionego obozu dla wojsk pruskich księcia Eugeniusza Wirtemberskiego. Przejściowo stacjonował tam oddział złożony z 400 żołnierzy regimentu fizylierów Hessen Kessel i 2 szwadronów dragonów[6].

Nieprzyjacielskie wojska zawitały pod Trzebiatów dopiero jesienią. Na początku września pod miasto docierały pojedyncze patrole kozaków i huzarów rosyjskich. Wkrótce też pod Trzebiatowem doszło do bardzo ważnego dla losów kampanii 1761 r. na Pomorzu Zachodnim starcia.

12 września spod Kołobrzegu wyruszyła wyprawa dowodzona przez generała von Wernera, złożona z 10 szwadronów huzarów von Wernera (brązowi huzarzy – 1000 koni), 4 szwadrony dragonów von Plettenberga (500 koni)[7], 4 szwadronów dragonów von Wirtemberga (500 koni) oraz 300-400 ludzi piechoty[8] z dwoma działami sześciofuntowymi i jedną haubicą – razem do 2300 ludzi z 3 działami[9]. Gen. von Werner miał podjąć próbę przeprowadzenia rajdu na głębokie tyły korpusu oblężniczego i przerwać jego linie komunikacyjne i zaopatrzeniowe[10]. Celem było nie tylko zaczepne wystąpienie przeciw korpusowi rosyjskiemu, ale i pozbycie się z obozu tak wielkiej ilości kawalerii, dla której potrzeba było dużych ilości paszy i słomy[11]. Regimenty miały wziąć ze sobą sztandary, ponad 10 wozów z zaopatrzeniem, porcje żołdu mającą starczyć do końca miesiąca oraz jeden wóz z amunicją[12]. Instrukcję z zadaniami sporządził osobiście książę Wirtemberski 11 września[13]. Korpus wyruszył o godz. 6 rano przez Błotnicę, przez Głąb do Trzebiatowa. Wymarszu Prusaków nie udało się jednak utrzymać w tajemnicy. Kozacy szybko powiadomili Rumiancewa, o ruchach pruskich wojsk. Generał rosyjski zareagował natychmiast wysyłając przeciw gen. von Wernerowi odwodowy oddział płka Aleksandra Bibkowa (2 bataliony grenadierów z 6 działami, 8 szwadronów dragonów, 300 huzarów i 600 kozaków)[14]. Przypuszczalnie było tam 1300 piechoty i do 2000 kawalerii. Nieświadomy zagrożenia gen. von Werner rozesłał oddziały w celach aprowizacyjnych po okolicznych miejscowościach. W Trzebiatowie pozostawił piechotę wraz z działami i po jednym szwadronie ze swojego regimentu huzarów i regimentu dragonów von Plettenberga. Dalsze oddziały rozlokował tak, że 3 szwadrony dragonów księcia Wirtemberskiego pod dowództwem majora Chrystiana Ludwika von Gramma obozowały w Kłodkowie, pół mili od Trzebiatowa, pozostałe 2 szwadrony tegoż regimentu we wsi Wlewo, 3/4 mili od Trzebiatowa, a po 2 szwadrony z regimentu dragonów von Plettenberga w Otoku i w Węgorzynie, oba w odległości pół mili od miejsca obozowania piechoty. Sam generał obozował wraz z 9 szwadronami brązowych huzarów w rejonie Górzycy i Węgorzyna.

Wojsko carskie bardzo szybko przybyło pod Trzebiatów, zaatakowało most prowadzący na miejski rynek i błyskawicznie go zdobyło. Niewielki oddział piechoty pruskiej, nie mogąc sprostać przewadze przeciwnika, wycofał się do Kłodkowa, Rosjanie natomiast zajęli przedmieście. Haubica, którą dysponowali Prusacy, zdążyła wystrzelić tylko dwa razy i razem z piechotą skierowano ją do Kłodkowa. W wyniku tych wystrzałów, Rosjanie obawiający się silniejszego oporu, wezwali na pomoc swoją piechotę, która została nieco z tyłu. Płk Bibkow szybko zreflektował się w sytuacji i puścił się w pogoń wraz z kawalerią za oddalającym się przeciwnikiem. W trakcie odwrotu pruska piechota tuż za miastem została okrążona przez dragonów rosyjskich i po krótkim oporze wzięta w całości do niewoli. Uratowano jedynie haubicę[15]. Znajdujące się wraz z piechotą dwa szwadrony kawalerii pruskiej przebiły się ze znacznymi stratami. Gen. von Werner przybył do swojej piechoty jeszcze, gdy ta znajdowała się w Trzebiatowie, w trakcie rosyjskiego ataku. Podczas pośpiesznego odwrotu raniono jego konia, a on sam został pochwycony niedaleko „Rauhen Berge”. Dwóch oficerów z regimentu księcia Wirtemberskiego i około 40 dragonów i huzarów, zostało zabitych lub wziętych do niewoli. Na pomoc rejterującej kawalerii, która dotarła do Kłodkowa, ruszyły znajdujące się tam 3 szwadrony dragonów, lecz również zostały spędzone przez liczniejszą kawalerię przeciwnika. Prusacy wiedzieli, że ich wódz został pochwycony i byli zdeterminowani by go odbić. Wkrótce na pole walki pomiędzy Trzebiatowem a Kłodkowem przybyła spóźniona piechota rosyjska, która zajęła pozycje na wzgórzu, nieopodal miasta. Rozproszona dragonia pruska połączyła się z pozostałymi szwadronami huzarów Wernera i dragonów Plettenberga pod Górzycą, i w sile 15 powróciła na plac boju. Tymczasowo całością sił dowodził major von Massow. Czerwono umundurowana piechota carska rozpoczęła ostrzał w kierunku zbliżającej się jazdy pruskiej. Pomimo rzęsistego, ale niezbyt celnego ognia z muszkietów, kawaleria pruska przegalopowała przed pozycjami rosyjskich grenadierów, skręciła w lewo w kierunku bagien niedaleko „małego świerku“ i tu zaatakowała kawalerię Rosjan. Od frontu nacierało 5 szwadronów dragonów księcia Wirtemberskiego, 1 szwadron huzarów von Wernera i 1 szwadron dragonów Plettenberga, na prawą flankę Rosjan zaś nadchodzące (zapewne z drugiej linii) 2 szwadrony dragonów Plettenberga. W otwartej walce dragoni archangielscy i tobolscy nie sprostali dragonom pruskim. Pod koniec walki na plac bitwy przybył mjr Pannewitz z 5 szwadronami brązowych huzarów i pognębił pokonaną kawalerię przeciwnika. Do niewoli wzięto podpułkownika Christiana Ludwika Kazimierza grafa Witgensteina, 5 oficerów i około 120 dragonów archangielskich. Druga setka dragonów, według relacji pruskich, miała się potopić się podczas ucieczki na bagnach i w wodach rzeki Regi. Ranny został także major i 4 oficerów tobolskiego pułku dragonów[16]. Po walce kawalerii Prusacy zajęli pozycje na wzgórzu dzielącym miasto od przeciwnika i tak doczekali rana. Następnie 13 września dotarli do Nowogardu nie ścigani przez przeciwnika. Dzień ten kosztował Prusaków (poza jeńcami) 28 zabitych i 67 rannych, w tym 4 oficerów i dwa działa[17].

Rosjanie w swych raportach szacowali straty pruskie na 12 oficerów wziętych do niewoli oraz 13 podoficerów i 335 szeregowych piechoty, 2 podoficerów i 156 szeregowych kawalerii oraz 2 działa sześciofuntowe, 20 wozów z bagażami i 260 koni[18]. Ponadto regiment dragonów księcia Wirtemberskiego utracił jedną chorągiew[19]. Bez względu na straty, potyczka pod Trzebiatowem była wielkim sukcesem Rosjan. Płk Bibkow nie tylko osłabił przeciwnika, ale przede wszystkim wyeliminował jednego z najbardziej utalentowanych generałów spośród wodzów pruskich (nie tylko na Pomorzu) – gen. von Wernera[20]. Swój sukces oddział Bibkowa, „uświetnił” grabieżą i licznymi gwałtami dokonanymi w pobliskim Trzebiatowie[21].

Potyczka z dnia 12 września miała być dopiero zapowiedzią przyszłych działań prowadzonych na tym terenie. Na początku październik do „uwięzionego” w obozie warownym pod Kołobrzegiem księcia Eugeniusza przebił się wysłany ze Śląska do Wielkopolski korpus gen. Dubisława Fryderyka von Platena. Wraz z nim przybyły na Pomorze korpusy rosyjskie gen. Gustawa Berga i kniazia Wasilija Dołgorukowa. Pozycje pruskie rozpościerały się teraz od Zieleniewa, aż po Błotnicę. a niewielkie oddziały wysłano m.in. do Trzebiatowa, aby utrzymać łączność ze Szczecinem. Rosjanie natomiast rozłożyli się dookoła pozycji pruskich, a kawalerię Berga wysłano w głąb Pomorza Zachodniego z zadaniem odcięcia Kołobrzegu od pomocy z zewnątrz.

            Początkowo garnizon Trzebiatowa składał się z batalionu grenadierów von Rothenburga, później zastąpiono go przez pierwszy batalion regimentu fizylierów Brauna dowodzonego przez płk Fryderyk Wilhelm von Troschke. Dodatkowo na trasie pomiędzy Trzebiatowem a Błotnicą znajdowało się 700 dragonów z regimentu szefostwa Nikolausa Alexandra von Pomeiske[22]. 13 października do Trzebiatowa przybył szczęśliwie ocalony pod Golczewem przez huzarów Bellinga dowodzonych przez mjra Johanna von Podscharlego, transport z chorymi i rannymi żołnierzami[23]. W mieście zorganizowano tymczasowy lazaret, w którym znajdowało się około 350 żołnierzy oraz magazyn żywności[24].

18 października przez miasto przemaszerował korpus gen. von Platena, zabierając ze sobą całą kawalerię. Generał pruski przesłał jednak do księcia Eugeniusza list, w który prosił o wzmocnienie znajdującego się w Trzebiatowie garnizonu. Zdawał on sobie doskonale sprawę, ze strategicznego znaczenia tego miasta. Książę wysłał 19 października do miasta regiment piechoty wraz z gen. mjr von Knoblochem i niewielkim oddziałem kawalerii[25].

Po starciu pod Golczewem, Prusacy postanowili przetransportować chorych i rannych znajdujących się w Trzebiatowie na powrót do Kołobrzegu. Pomimo wysiłków, nie udało się skompletować odpowiedniej liczby wozów. Na dodatek przyszedł rozkaz, aby jeszcze tego samego dnia, przygotować się do nocnego wymarszu. O godzinie 8 wieczorem okazało się, że na drodze przez Błotnicę, znajdują się duże siły przeciwnika, które właśnie zmierzają do miasta[26].

21 października o godz. 8 wieczorem pod Trzebiatów, od strony Trzebusza, przybyli Rosjanie. Były to siły składające się z 2 batalionów grenadierów, nowogorodzkiego pułku muszkieterów i 6 szwadronów jazdy (m.in. z narwskiego pułku grenadierów konnych) wraz z kozakami i silną artylerią, dowodzone przez generał-kwatermistrz-lejtnanta Wiaziemskiego[27]. Od strony Gąbina przybyła zaś komenda z korpusu Berga w sile jednego batalionu grenadierów Johanna von Renenkampfa i 4 szwadronów grenadierów konnych Mikołaja Szetniewa[28]. Natomiast samś redutę pod Gąbinem zajął niewielki oddział kozaków. Siły te początkowo poprzestały na ostrzale miasta i jego blokadzie.

22 października wojskom rosyjskim udało się zdobyć pruskie pozycje pod Błotnicą i Przećminem, a tym samym odciąć Kołobrzeg od trasy do Trzebiatowa. Książę Eugeniusz znalazł się w okrążeniu. Rumiancew postanowił rozprawić się teraz z osamotnioną załogą Trzebiatowa.

Dnia 23 października pod Trzebiatów przybyły dalsze posiłki rosyjskie, mianowicie 2 bataliony trzeciego pułku grenadierów i pierwszy batalion grenadierów, 2 szwadrony dragonów pod dowództwem brygadiera Jakowa Jelczanowa i około 500 kozaków pod dowództwem Krasnoszczekowa. Artyleria tego oddziału dowodzona przez ppor. Millerowa składała się, oprócz dział batalionowych (14–16 sztuk), z 3 ciężkich jednopudowych i dwóch 12-funtowych jednorogów[29]. Korpus ten dotarł pod Trzebiatów około godz. 4 po południu. Wśród jeźdźców kawalerii znalazł się sam gen. Piotr Rumiancew, który osobiście przeprowadził rekonesans umocnień pruskich w mieście. Jak zauważył główny wódz carski, miasto było przygotowane do obrony, a brama prowadząca do miasta była zatarasowana tak, iż „była nie do przebycia”[30]. Dodatkowo pułkownik Apraksin z dwoma batalionami piechoty zajął pozycje pod Drzonowem i nad Głąbem, osłaniając tym samym operacje Rumiancewa od strony Kołobrzegu. W sumie Rosjanie zgromadzili pod Trzebiatowem prawie 7000 żołnierzy[31].

Miasto znajdowało się po drugiej stronie rzeki, w zakolu i otoczone było z trzech stron przez wody Regi, z licznymi ciekami na przedpolu. Wokół niego rozciągał się silny mur obronny z trzema mostami łączącymi wschodni brzeg z ulicami prowadzącymi niemalże do rynku. Rumiancew rozkazał ustawić na prawym brzegu rzeki 3 baterie artylerii i polecił rozpoznać możliwość zbudowania mostu pontonowego umożliwiającego przeprawę na lewy brzeg Regi. Swoją główną kwaterę zorganizował w Mirosławicach. Postanowiono ostrzelać miasto i przystąpić do szturmu.

Ogień rosyjskich baterii spowodował wielki pożar w mieście. Zniszczono stary most, a w pożodze spłonęło 20 domostw, a 10 innych budynków zostało poważnie uszkodzonych. Ponadto jak podaje J. Malotki od ostrzału zmarła jedna starsza kobieta. Silny ostrzał pozostawił miastu prócz pożaru pamiątkę w postaci sporej kolekcji kul armatnich, które do końca II wojny światowej przechowywano w Heimat Muzeum w Trzebiatowie[32].

24 października gen. von Knobloch wysłał do Rumiancewa parlamentariuszy. W mieście kończył się prowiant i amunicja, a widoku odsieczy z nikąd nie było. Żądano możliwości swobodnego przejścia, lecz gen. Rumiancew nie zgodził się na proponowane warunki i jak to mieli w zwyczaju wodzowie rosyjscy, kazał wzmóc bombardowanie miasta i polecił ustawić nową baterię złożoną z kolejnych 8 dział[33]. Już wówczas w murze miejskim znajdowała się wielka wyrwa, umożliwiająca przeprowadzenie szturmu[34].

Gen. von Knobloch nie widząc innego wyjścia, zdecydował się poddać. 25 października podpisano kapitulację. Prusacy opuszczali miasto przy dźwiękach muzyki. Artykuł 6 i 7 kapitulacji zapewnił, że jeńcy nie zostaną zesłani do Rosji, ani za Wisłę, lecz oficerom nie pozwolono odejść na słowo honoru. Zgodnie z artykułem 15 wszystkie bagaże korpusu Knoblocha odesłano do Kołobrzegu[35]. Do niewoli poszedł cały garnizon Trzebiatowa, a mianowicie: 2 bataliony regimentu von Knoblocha (drugi batalion miał liczyć 300 osób[36]), 1 batalion von Brauna, 2 szwadrony z regimentów dragonów von Pomeiske i jeden huzarów szefostwa Małachowskiego[37]. W sumie: 1 generał, 7 oficerów sztabowych, w tym szef sztabu generała Knoblocha lejtnant Fryderyk von Stauben, pułkownicy von Pomeiske, von Koch i von Troschke, 52 oficerów, 1602 ludzi (szeregowych i muzykantów), 32 artylerzystów, 201 kawalerzystów, 138 podoficerów, z czego 52 chorych, nadto 366 chorych szeregowców. Zdobyto 258 koni[38], 4 działa sześciofuntowe, 2 trzyfuntowe, 2 haubice i 15 sztandarów i chorągwi[39].

Feldmarszałek carski Aleksander Buturlin, po otrzymaniu wiadomości o zdobyciu Trzebiatowa, nakazał pozostawić tam silny oddział[40]. 28 października Rumiancew odesłał brygadiera Krasnoszczekowa z wybranymi przez niego 500 najlepszymi kozakami do korpusu Berga[41]. Celem wojsk carskich było teraz utrzymanie linii rzeki Regi i niedopuszczenie do przerwania blokady Kołobrzegu. Siły do tego przeznaczone sięgały 12 000 żołnierzy. Chciano wziąć obóz pruski wraz z załogą twierdzy przez wygłodzenie jej obrońców[42]. Już na początku listopada Rosjanie rozpoczęli pustoszenie okolicznych wsi i dóbr ziemskich z wszelkich zapasów. Wszelkie bydło i konie miano odtransportować do Polski[43].

            W Trzebiatowie zgodnie z wolą naczelnego dowódcy rosyjskiego pozostawiono silną załogę. Garnizon składał się z oddziałów Jakolewa (keksholmski i riażański pułk piechoty, dwa bataliony grenadierów) i Aleksandra Apoczinina (ryski pułk grenadierów konnych).

Miasto przejściowo wyzwolono 15 listopada, gdy pod Trzebiatów przybyły wycofujące się spod Kołobrzegu oddziały pruskie księcia Eugeniusza, które po brawurowej akcji przebiły się przez pierścień okrążenia pod Mrzeżynem. Rosjanie po krótkim ostrzale, wycofali się z miasta przed silniejszym przeciwnikiem i obserwowali jego ruchy po lewej stronie Regi[44]. Prusacy rozbili obóz frontem w kierunku Kołobrzegu i następnego dnia wysłali w kierunku Gryfic awangardę. W Trzebiatowie pozostała piechota i bagaże, którą z kolei z dział ostrzelały oddziały rosyjskie. W Gryficach nastąpiło połączenie korpusów księcia Eugeniusza i generała von Platena i ich wspólny marsz na południe prowincji. Miasto znalazło się ponownie w rękach rosyjskich[45].

9 grudnia pod zajęty przez Rosjan Trzebiatów przybyły oddziały pruskie. Batalion: grenadierów von Schwerina i ochotnicy mjr von Kalckensteina zajęły wzgórze nieopodal miasta i rozwinęli się w linie. Pod osłoną piechoty na stanowiska ogniowe przybyła także artyleria, która rozpoczęła kanonadę w kierunku nieprzyjaciela. Pod osłoną ostrzału rozwinęły się pozostałe bataliony awangardy. Rosjanie opuścili miasto nie podejmując walki. Trzebiatów uczyniono teraz kwaterą główną księcia Eugeniusza. W zabudowaniach miasta umieszczono na noc 8 batalionów piechoty i regiment huzarów von Wernera. Pozostałe oddziały obozowały wokół miasta w pobliskich wsiach i pod namiotami[46]. 10 grudnia, o 10 wieczorem, do Trzebiatowa przybył transport złożony z 1000 podwodów, eskortowany przez majora Grzegorza Ludwika von Rohra. Wozy zapełnione były zapasami lekarstw, żywności i amunicji wiezionymi dla obrońców Kołobrzegu[47].

11 grudnia licząca niespełna 12 000 żołnierzy armia pruska ruszyła na odsiecz twierdzy kołobrzeskiej[48]. W dniu następnym, doszło do nierozstrzygniętej walki o Zielone Wzgórze nieopodal wsi Błotnicy, która przekreśliła ostatecznie wszelkie nadzieje pruskie. Prusacy zdołali opanować szaniec znajdujący się na wzniesieniu, ale pod wpływem olbrzymiej przewagi przeciwnika musieli ustąpić. Książę Eugeniusz musiał wycofać się z całego Pomorza Zachodniego, pozostawiając kraj na łaskę wojsk rosyjskich. 13 grudnia przez miasto po raz ostatni przemaszerowali pruscy żołnierze[49].

W połowie grudnia, wraz z kapitulacją Kołobrzegu, armia rosyjska po raz pierwszy w trwającej już 6 lat wojnie zajęła kwatery zimowe na Pomorzu Zachodnim. Trzebiatów i okolice zajęły rosyjskie pułki piechoty: uglicki i czernigorodzki z brygady gen. mjra von Treidena[50].

W czasie czterech lat wojny (1758-1761) szkody wywołane przez pożary kosztowały Trzebiatów 3036 talarów i 10 groszy[51]. Zniszczono ponadto wiele budynków i domostw. Największe zniszczenia zaobserwowano w rejonach najintensywniejszych walk, tj. właśnie w domenie Trzebiatów-Żukowo-Rzędzice oraz w okolicach Kołobrzegu[52]. Innym odczuwalnym efektem działań wojennych w 1761 roku na Pomorzu Zachodnim była klęska nieurodzaju, która miała miejsce w 1762 r.[53]


Przypisy:

[1] H. Ebel, Beiträge zur Geschichte der Stadt Treptow a. d. Rega : unter besonderer Berücksichtigung der Strassennamen, Stettin 1927, s. 9, w 1716 miasto liczyło 355 domów, a w 1782 r. już 494 domy, brak jest danych dla lat 1756-1763.

[2] G. Kratz, Die Städte der Provinz Pommern: Abriß ihrer Geschichte, zumeist nach Urkunden. Berlin 1865, s. 517.

[3] Д. Масловский, Русская арміа въ семилђтнюю войну. Москва 1891, t. 3, s. 417.

[4] Geschichte des siebenjährigen Krieges in einer Reihe von Vorlesungen, Prussia Armee Grosser Generalstab. Berlin 1837, t. 5, cz. 2, s. 504 i nn; E. Kessel, Das Ende des Siebenjährigen Krieges 1760-1763, Hrgb. von T. Linder. Padeborn – München – Wien – Zürich 2007, t. 1, s. 82-85.

[5] Zawieszenie bronimiało obowiązywać do 12 maja, a później 27 maja, linią demarkacyjną miała być rzeka Wieprz, E. Kessel, Das Ende …, dz. cyt., s. 84-85, Geschichte …, dz. cyt., s. 505-506; tekst zawieszenia broni jako załącznik nr 31 w: Д. Масловский, Русская …, dz. cyt., suplement, s. 73-74.

[6] G. F. Tempelhoff, Geschichte des siebenjahrige Krieges in Deutschland. Berlin 1794, t. 5, s. 8-9.

[7] W obozie pozostało 250 dragonów i 150 huzarów pod dow. majora Ebersteina, K. M. Sulicki, Der Siebenjährige Kriege in Pommern und in den benachbaten Marken. Studie des Detaschments- und kleinen Krieges. Berlin 1867, s. 445.

[8] Tamże, s. 438, Sulicki podaje, że był to bat. gren. Beneckendorf; jak wynika ze raportu rosyjskiego sporządzonego po bitwie, był to raczej oddział „ochotników” wybranych z różnych jednostek, głównie grenadierskich, siły za: Tagenbuch des Generalmaj(or)George Reinhold von Thadden, vom Jan(uar) 1761. bis zum Jan(uar) 1762. W: Sammlung ungedruckter Nachrichten, so Geschichte der Feldzüge der Preussen von 1740 bis 1779 erläutern, Hrsg. von Gottlob Naumann, Dresden 1783, t. 3, s. 75.

[9] K. M. Sulicki, Der Siebenjährige …, dz. cyt., s. 438.

[10] Instruction für Herrn Generalleutnant von Werner tekst przedrukowano w: Journal vom Feldzuge, unter des Generallieutenants, Friedrich Eugen, Herzogs zu Würtemberg Durchl. im J(ahre) 1761. W: Sammlung …, dz. cyt., s. 198-203 oraz J. G. Tielcke, Beyträge zur Kriegskunst und Geschichte des Kriegs  von 1756 bis 1763. Freyberg 1784, t. 5, s. 76-78, a nie jak to błędnie podaje Z. Szultka „transport dostawczy” por. tenże, Wydarzenia polityczne – Pomorze Zachodnie w czasie wojny siedmioletniej. W: Historia Pomorza, tom III, część 3: Pomorze Zachodnie w latach 1648-1815, pod red. G. Labudy. Poznań 2003, s. 757.

[11] E. Kessel, Das Ende …, dz. cyt., s. 328.

[12] Instruction …, dz. cyt., s. 199.

[13] Tamże, s. 200-203.

[14] K. M. Sulicki, Der Siebenjährige …, dz. cyt., s. 448.

[15] Tagenbuch …, dz. cyt., s. 77.

[16] J. G. Tielcke podaje straty tylko 100 dragonów archangielskich, J. G. Tielcke, Beyträge …, dz. cyt., s. 81, E. Kessel wzmiankuje jakoby do niewoli dostało się około 50 kozaków i huzarów, por.: E. Kessel, Das Ende …, dz. cyt., s. 338 oraz H. Held, Geschichte der drei Belagerungen Colbergs im siebenjährigen Kriege. Berlin 1847, s. 224.

[17] E. Kessel, Das Ende des Siebenjährigen Krieges 1760-1763, op. cit., s. 339; G. F. Tempelhoff, Geschichte …, dz. cyt., s. 313-315, Korobkov za Masłowskim zawyża straty do 600 ubitych, 530 jeńców i 2 działa, 200 koni i 20 furmanek, lecz liczby te są sprzeczne z danymi pruskimi, Н. Коробков, Семилетняя война (действия России в 1756−1762 гг.). Москва 1940, s. 311.

[18] 1761 г. сентября 5. – Реляция П. А. Румянцева императрице Елизавете о победе полковника А. И. Бибкова над отриядом генерала Вернера у Трептова и взятии его в плен. W: Румянцев П. А. Документы, pod ред. П. К. Фортунатов. Москва 1953, t. 1, s. 454.

[19] Journal …, dz. cyt., s. 205.

[20] Werner powrócił do Prus z Petersburga wraz 1000 dukatami podarowanymi mu przez cara Piotra I pół roku później, zob. H. Held, Geschichte …, dz. cyt., s. 186.

[21] Tamże, s. 226.

[22] Journal…, dz. cyt., s. 230-231.

[23] Transport zaatakowany został przez kozaków i huzarów, jego dowódca kapitan Schönholz uformował tabor, w którym bronił się, aż do przybycia huzarów, o potyczce pod Golczewem szerzej: E. Kessel, Das Ende …, dz. cyt., s. 359; G. F. Tempelhoff, Geschichte …, dz. cyt., s. 356.

[24] G. F. Tempelhoff, Geschichte …, dz. cyt., s. 359.

[25] E. Kessel, Das Ende …, dz. cyt., s. 363

[26] Journal…, dz. cyt., s. 243, E. Kessel, Das Ende …, dz. cyt., s. 364.

[27] Д. Масловский, Русская …, dz. cyt., s. 517 N. G. Raspe, Plan der Stadt Treptow in Pom(m)ern, nebst der  Russischen Belagerung derselben, im Mon(at) Oct(ober)1761, miedzioryt, Nürnberg XVIII, na tymże planie, pochodzącym z drugiej połowy XVIII wieku (około 1770 r.) i udostępniony został autorowi przez antykwariat Wu-eL ze Szczecina, za co serdecznie dziękuję w tym miejscu,  przedstawiono ogółem 8 batalionów piechoty i 16 szwadronów jazdy.

[28] K. M. Sulicki, Der Siebenjährigen …, dz. cyt., s. 514.

[29] Реляция П. А. Румянцева императрице Елизавете о переправе через р. Регуł бомбардировке города Трептова и капитуляции его. W: Семилетная война. Матерялы о действиях русской армии и флота в 1756−1762 гг., ped. Н. М. Коробков. Москва 1948, dok. nr 354 z 15 (26) października 1761 r., s. 781-783.

[30] Tamże, s. 782.

[31] H. Klaje, Die dritte Belagerung Kolbergs durch die Russen im siebenjährigen Kriege, 1761. „Heimatklänge. Zeitschrift des Vereins für Heimatkunde und Heimatschutz Treptow (Rega)“, Treptow 1932, nr 10, s. 38.

[32] J. Malotki, Treptow im siebenjährigen Kriege. „Heimatklänge. Zeitschrift des Vereins für Heimatkunde und Heimatschutz Treptow (Rega)“, Treptow 1942, nr 3, s. 1.

[33] K. W. Schöning, Der Siebenjährige Krieg. Unter Allerhöchfter Königlicher Bewilligung nach der Original-Correspondenz Friedrich dess Grossen mit dem  Prinz Heinrich und Seinen Generalen aus den Staats-Archiven. Potsdam 1852, t. 3, s. 197.

[34] R. Simeon Ben-Jochai, Die Historie des Kriegs zwischen den Preussen und ihren Bundsgenossen, und den Oesterreichern und ihren Bundsgenossen, welches beschreibt den Krieg von dem Monath Thebei des 5521 bis zu dem Monath Thebei des 5522, nach Rechnung der Christen im 1761 Jahr. 1762, s. 227.

[35] Tamże, s. 198, Die Eroberung Treptows im Siebenjährigen Kriege. Aus “Der Baron von Steuben” von Rudol Titelbach, Ernst Angel-Verlag, Berlin. „Heimatklänge. Zeitschrift des Vereins für Heimatkunde und Heimatschutz Treptow (Rega)“, Treptow 1926, nr 12, s. 47.

[36] K. M. Sulicki, Der Siebenjährigen …, dz. cyt., s. 493.

[37] Tamże, s. 511, M. K. Sulicki podaje 3 szw. Plettenberga, choć wiemy, że trochę jazdy pozostało przy księciu Eugeniuszu w obozie pod Kołobrzegiem, E. Kessel, Das Ende …, dz. cyt., przypis 135, s. 363, podaje stan regimentu Pomeiske na 10 oficerów, 15 podoficerów i 130 szeregowych. Huzarów Małachowskiego było około 100.

[38] Raporty rosyjskie podają rozbieżne dane, wahające się w szeregowych od 1840 do 1639. Ta pierwsza liczba, naszym zdaniem, odnosi się do wszystkich szeregowych, a więc i rannych, których pozostawiono na miejscu (stąd mniejsza ich liczba w późniejszym raporcie do Buturlina) Н. Коробков, Семилетняя …, dz. cyt., s. 313. Szczegółowe wyliczenie: 1761 г. октябрь – Из „Журнала воиенных действии фельдмаршала A. Б. Бутурлина за 1761 год” о действии П. A. Румянцева под Кольбергом [w:] Румянцев…, dz. cyt.,  s. 514, J. G. Tielcke, Beyträge …, dz. cyt., s. 157, że 258 kawalerzystów, a nie koni, ; E. Kessel podaje inne dane, mianowicie: 65 oficerów, 1445 ludzi, 378 chorych i rannych, 13 felczerów, 6 dział i 1 haubicę, por.: tenże, Das Ende …, dz. cyt., s. 366.

[39] J. G. Tielcke, Beyträge …, dz. cyt., s. 157, za: L. Malinowsky, R. Bonin, Geschichte der brandenburgisch-preussischen Artillerie, Berlin 1840, t. 1, s. 308.

[40] 1761 г. октября 17. – Ордер A. Б. Бутурлина П. А. Румянцеву o снятии осады Кольберга, переходе корпуса на зимние квартиры и оставлении части войск для действия на сообщения противника [w:] Румянцев …, dz. cyt., s. 535-539.

[41] J. G. Tielcke, Beyträge …, dz. cyt., s. 170.

[42] E. Kessel, Das Ende …, dz. cyt., s. 332-333.

[43] Journal…, dz. cyt., s. 257.

[44] Д. Масловский, Записки по исторіи военнаго искусства въ Россіи. Санкт  Петербуръ 1894, t. 2, s. 27.

[45] K. Jany, Geschichte der Königlisch Preussischen Armee bis zum Jahre 1807. Berlin 1929, t. 2, s. 611, E. Kessel, Das Ende  …, dz. cyt., s. 374.

[46] J. G. Tielcke, Beyträge …, dz. cyt., s. 193.

[47] G. F. Tempelhoff, Geschichte …, dz. cyt., s. 373; E. Kessel, Das Ende …, dz. cyt., s. 383.

[48] E. Kessel, Das Ende …, dz. cyt., przypis 189, s. 382.

[49] E. Kessel, Das Ende …, dz. cyt., s. 384-385, G. F. Tempelhoff, Geschichte …, dz. cyt., s. 375-376, 1761 г. декаря 8. – Реляция П. А. Румянцева императрице Елизавете o взятии крепости Кольберг [w:] Румянцев …, dz. cyt., s. 591-593.

[50] Д. Масловский, Русская .., dz. cyt., t. 3, suplement, s. 142-143, dokument nr. LXV.

[51] J. Malotki, Treptow .., dz. cyt., s. 1.

[52] Z. Szultke, Dynamika rozwoju i struktura społeczno-zawodowa ludności Pomorza Pruskiego w XVIII i początku XIX wieku. W: Historia …, dz. cyt., s. 489-490.

[53] Z. Szultke, Dynamika …, dz. cyt., s. 488.

Trzebiatów

Michał Zinowik • 3 lutego 2016


Previous Post

Next Post